logo autotesty.net.pl


MERCEDES C200 KOMPRESSOR - nie tędy droga?...

Mercedes C200 Kompressor - jak można scharakteryzować opisywane auto w kilku słowach? Paulo Coelho, jeden z najwybitniejszych, jeśli nie najwybitniejszy brazylijski pisarz wszechczasów w jednej ze swych książek napisał: ,,Jeśli ktoś zbyt długo żyje w miejscu doskonałym, zaczyna się nudzić." Z pewnością na twarzy niejednego z czytelników w tym momencie pojawia się drwiący uśmiech. Hm... W zasadzie każde następne słowo wstępu jest już zbędne. O niemieckiej marce spod znaku gwiazdy można powiedzieć wiele, ale z pewnością nie to, że nadal świeci tak jasno jak niegdyś. ,,Era prawdziwego Mercedesa - prawdziwej gwiazdy odeszła wraz z modelem W124" - głoszą hasła na forach internetowych i wśród wielu pracowników warsztatów samochodowych. Czy Mercedes C200 Kompressor (seria W203) to także jedna ze strąconych gwiazd?

Mercedes C200 Kompressor - podróż w czasie


Marka Mercedes niemal od zarania swych dziejów utożsamiana była z prestiżem, przestronnością, bezpieczeństwem, perfekcyjnymi materiałami wykończeniowymi i niebywałą jakością wykonania. O aktualności pierwszych czterech cech nie ma no polemizować - Mercedes był i z pewnością na zawsze pozostanie autem niepospolitym i prestiżowym. W końcu gwiazda na masce nie sterczy tam bez powodu. Jednak jakość wykonania, to kwestia, o której decydenci w koncernie Daimler-Mercedes raczej wolą nie mówić...

Pierwotnie Mercedes oznaczał swoje modele symbolami numerycznymi. Modele W123, W124 czy 190 to ,,dzieci" koncernu ze Stuttgartu, które przysporzyły mu rzeszę wielbicieli. Auta o bardzo ciekawej i ponadczasowej linii nadwozia stały się symbolem luksusu i niebywałej trwałości. Model W124 po dziś dzień na rynku aut używanych jest niezwykle poszukiwanym autem i znalezienie zadbanego egzemplarza jest gwarantem bezproblemowej eksploatacji.
Jednak jak pokazują statystyki i raporty niezawodności czasy się zmieniły. I Mercedes niestety także się zmienił...

Klasa C została stworzona przez koncern Daimler-Mercedes po zakończeniu produkcji kultowej serii W201 (Mercedes 190), tj. w roku 1993. Pierwsza generacja ,,C-klasy" (W202) pojawiła się na rynku w 1993 roku i produkowana była nieprzerwanie do końca Millenium. W 2000 roku na rynku pojawił się następca - opisywany model W203 - Mercedes C. O ile pierwsza generacja modelu zbiera całkiem przyzwoite recenzje, o tyle z serią W203 jest już nieco inaczej..

Mercedes C200 Kompressor - pierwsze wrażenia

Mercedes od zawsze był zagorzałym konserwatystą w kwestii stylistyki swoich modeli. Piękne i dynamiczne kształty, niespotykana wręcz lekkość karoserii, uwodzicielskie spojrzenie agresywnych reflektorów, linia nadwozia niespotykana w motoryzacyjnym świecie - ten opis zdecydowanie nie pasuje do aut koncernu ze Stuttgartu. Ponadczasowa linia nadwozia, wyważona stylistyka, dojrzałość formy, siła elegancji, ukryty dynamizm - prawdziwy Mercedes tym właśnie urzeka.

Debiutująca w 2000 roku nowa generacja klasy C - Mercedes C W203 - jest kwintesencją stuttgarckiej filozofii projektowania nadwozi aut. Linia nadwozia mimo, iż minęło ponad 9 lat od momentu debiutu, nadal prezentuje się atrakcyjnie i elegancko. W początkach nowego tysiąclecia, kiedy jeden z najważniejszych, jeśli nie kluczowy dla bytu niemieckiego koncernu, model ujrzał światło dzienne wszyscy zachwycali się jego formą i spójnością. Patrząc na auto z boku nie sposób nie dostrzec uderzającego podobieństwa przedniej części nadwozia do modelu klasy E (popularnie nazywanego ,,okularnikiem"), natomiast tylny profil to niemal przeskalowana klasa S. Stawiając najbardziej luksusowego spośród Mercedesów przy modelu W203 tylko wprawne oko dostrzeże detale różniące ,,kuferki" obu modeli. Owszem, model klasy S jest zdecydowanie większy i dostojniejszy, jednak geny pozostały te same. Czy ta synteza, jaką jest Mercedes C W203 znalazła uznanie wśród fanów marki? Biorąc pod uwagę liczbę egzemplarzy modelu W203 na drogach Starego Kontynentu - nie sposób wątpić.

O gustach się nie dyskutuje, jednak trzeba przyznać, że auto ma w sobie pierwiastek tajemniczości i dostojeństwa, które przekonują do siebie. ,,Merc" nie wyróżnia się z tłumu, ale także nie ginie w nim bezimiennie. Jest taki, jaki być powinien - dyskretny, elegancki, tajemniczy - ot prawdziwy Mercedes C.

Sylwetka prezentuje się statecznie i dojrzale. Zwarte trzybryłowe nadwozie z delikatnie wznosząca się pokrywą silnika i subtelnymi przetłoczeniami na bokach karoserii odznacza się idealnym wręcz poczuciem harmonii. Nawet klapa bagażnika nie wydaję się nadmiernie wydłużona - subiektywnie wydaje się być lepiej pomyślana pod względem proporcji niż ta w modelu flagowym (klasa S). Linia okien bocznych tworząca niemal idealny półokrąg nadaje autu lekkości i świeżości. Delikatnie opadający dach nie dość, że nie ogranicza przestrzeni nad głowami pasażerów tylnych siedzeń, to jeszcze zachował atrakcyjną formę całości. Szczegół polegający na wkomponowaniu w lusterka boczne dodatkowych kierunkowskazów w owych czasach typowy był raczej dla modeli luksusowych, a nie dla aut klasy D. Niby detal, ale w sposób znaczący wpływa na postrzeganie auta. Ot - przecież to Mercedes C - coś więcej niż tylko limuzyna.

Przednia część nadwozia ... niestety zestarzała się chyba najszybciej. Modne i ekstrawaganckie jak na Mercedesa pod koniec XX wieku okrągławe reflektory niestety szybko tracą na atrakcyjności. Ponadto ich kształt, wkomponowanie w karoserię i kąt pochylenia - te trzy czynniki w moim subiektywnym odczuciu nieco nie współgrają, co zaburza harmonie przedniej części nadwozia.
Tylna część nadwozia to majstersztyk stuttgarckiej szkoły projektowania aut. Dość pokaźne światła, wysoko poprowadzona linia klapy bagażnika, spójność formy i wielkości - wszystko to sprawia, że nawet po dziewięciu latach obecności na rynku auto prezentuje się bardzo atrakcyjnie. Wręcz rewelacyjnie.

Mercedes C - zabawa w liczby

Auto mierzy ponad 4.5 m długości, 1.73 m szerokości i 1.43 m wysokości. Dzięki dość pokaźnemu rozstawowi osi, wynoszącemu ponad 271 cm, miejsca w przedziale pasażerskim jest całkiem sporo. W zależności od wersji wyposażeniowej i silnikowej masa auta rozpoczyna się ok. 1415 kg.

Mercedes C - prowadzenie

W zawieszeniu wykorzystano typowe dla segmentu rozwiązania - kolumna MacPhersona z przodu i układ wielowahaczowy z tyłu. Jakie wrażenia z jazdy? Jak najbardziej pozytywne. Auto prowadzi się precyzyjnie i z pokorą reaguje na polecenia wydawane za pomocą pedału gazu i kierownicy. Sportowa charakterystyka sprawia, że auto trzyma się drogi niczym przyklejone. Świetne trzymanie się drogi i dość sprężyste nastawy zawieszenia o dziwo nie wpłynęły negatywnie na komfort podróży, Auto prowadzi się naprawdę przyjemnie i daje dużo satysfakcji z jazdy. Układ kierowniczy, pierwotnie krytykowany za ,,gumowatość", w modelu po liftingu został przekonstruowany i w zasadzie nie wykazuje większych uchybień. Jazda tym autem to prawdziwa przyjemność.

Mercedes C - wnętrze, które rozpieszcza

Spory rozstaw osi sprawia, że przedział pasażerski klasy C ma sporo do zaoferowania. Pasażerowie przednich siedzeń na brak przestrzeni i dyskomfort raczej narzekać nie powinni. Opisywany egzemplarz to auto z końca 2004 roku, czyli po faceliftingu. Właściciele egzemplarzy z początkowego okresu produkcji, tj. do 2004 roku skarżyli się na złe wyprofilowanie foteli przednich, które sprawiało, że długa podróż autem stawała się niezwykle uciążliwa. Przy okazji faceliftingu poprawiono wyprofilowanie foteli przednich, co wyeliminowało problem niewygodnych siedzeń.

Tylna kanapa oferuje przyzwoitą ilość miejsca nawet dla trzech pasażerów. Jak zwykle w autach tego segmentu podróż z kompletem pięciu osób na pokładzie jest możliwa, jednak tylny rząd siedzeń raczej przez pasjonatów fast food'ów okupowany być nie powinien. Jest tam przestronnie, ale łokcie współpasażerów z pewnością nie raz spotkają się z żebrami współtowarzyszy.

Deska rozdzielcza i ogólne rozplanowanie przedziału pasażerskiego to stara dobra stuttgarcka szkoła - wszystko na swoim miejscu, przyciski i przełączniki dobrze opisane, obsługa intuicyjna i bynajmniej nieproblematyczna. Panel sterowania automatyczną klimatyzacją zaopatrzono w bardzo dobrze opisane przyciski, a jego obsługę przemyślano pod kątem bezpieczeństwa obsługi - wszystko jest intuicyjne i nie powinno sprawiać problemów. Pewnych trudności może nastręczać zgrupowanie funkcji wycieraczek, kierunkowskazów i świateł w jednej dźwigience po lewej stronie kierownicy - no cóż - Mercedes C także ma swoje ,,przywary". Podobnie sprawa się ma z hamulcem awaryjnym, popularnie zwanym ,,ręcznym". W przypadku aut z gwiazdą na masce hamulec awaryjny realizowany jest za pomocą przycisku w podłodze - rozwiązanie uporczywie stosowane przez Mercedesa, niekoniecznie najtrafniejsze.

Kierownica regulowana w płaszczyźnie pionowej i poziomej umożliwia optymalne dobranie pozycji za kierownicą. Dodatkowo regulowany wzdłużnie i na wysokość (regulacja elektryczna) fotel sprawia, że nawet ponadprzeciętnie wysocy/niscy kierowcy nie powinni mieć problemów w tym zakresie.

Zasiadając za kierownicą opisywanego modelu w oczy rzucają się dość pokaźne zegary. Pokaźne, perfekcyjnie czytelne, niemęczące wzroku, tradycyjne i niestety nieco nudnawe. Bladożółtawe podświetlenie wskaźników już dawno wyszło z mody. Przyciski sterowania elektrycznymi szybami umiejscowiono nieco za nisko. Kierownica razi nieco ... rozmiarem. Zdecydowanie mogłaby być nieco mniejsza. Jednak wszystkie te ,,wady" zostały wymienione dla zasady - w końcu samochody idealne nie istnieją. Jednak obiektywnie oceniając wnętrze ,,średniaka" ze Stuttgartu niewiele można mu zarzucić. Do momentu przeprowadzenia facelftingu narzekano na jakość materiałów. Opisywane auto to egzemplarz, w którym jakość materiałów wykończeniowych jest już na ,,mercedesowkim" poziomie. Mimo przebiegu 100 tys. mil (160 tys. km) wnętrze nadal prezentuje się świeżo. No cóż - Mercedes C200 Kompressor nie bez powodu dzierży gwiazdę na masce.

Opisywany egzemplarz to czterodrzwiowa limuzyna (na rynku spotykana jest także odmiana kombi - T-Modell oraz trzydrzwiowe Sportcoupe). Auto dysponuje wystarczającą pojemnością bagażnika wynoszącą 455 dm3. W owych czasach był to rezultat bardzo dobry, obecnie wielkość poniżej 500 litrów w tej klasie aut traktowana jest już jako pewne uchybienie. No nic, ponad 450 litrów na walizki, torby i inne pakunki w zupełności wystarczy.

Mercedes C200 Kompressor - skarb ukryty pod maską

Testowany egzemplarz to Mercedes C200 Kompressor. Pod maską pracuje benzynowa czterocylindrowa jednostka napędowa o pojemności 1.8 l. Dzięki wspomaganiu mechanicznemu jednostka uzyskuje moc 163 KM. Maksymalny moment obrotowy o wartości 240 Nm dostępny powyżej 3 tys. obr./min. zapewnia autu wystarczające osiągi. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h w czasie nieco ponad 9 s i prędkość maksymalna w granicach 230 km/h to aż nadto. Dodatkowo napęd przekazywany na tylną oś dla wielbicieli mocniejszych wrażeń może się stać źródłem niezapomnianych przeżyć. Moc 163 KM współcześnie może nie powala na kolana, ale w tym aucie jak najbardziej jest ona wyczuwalna. Tylny napęd sprawia, że po wyłączeniu systemów wspomagających ruszanie bardzo łatwo utracić przyczepność i dla chcących trudno ją odzyskać. Właściciel auta, stateczny Pan po pięćdziesiątce, przyznał, że tylko raz pozwolił sobie na tego typu zabawy. I z uśmiechem na twarzy odpowiedział, że ,,moc naprawdę drzemie pod maską".
Niestety auto skromne nie jest. Dość często przypomina o swoim apetycie pomarańczową kontrolką na zestawie wskaźników. Według danych producenta auto średnio potrzebuje ok. 8 litrów paliwa na przejechanie każdych 100 km. Jednak zarówno jazdy testowe, jak i pomiary właściciela zdają się potwierdzać, że Mercedes okazał się w tym przypadku przesadnym optymistą. Auto średnio spala ok. 10 litrów na 100 km, a w mieście przy dynamicznym operowaniu pedałem gazu potrafi osuszyć 62-litrowy zbiornik paliwa po 400 km. No cóż - Mercedes C200 Kompressor to także auto z gwiazdą na masce - a obcowanie z gwiazdą kosztuje...

Mercedes C - komfort przede wszystkim

Mercedes C200 Kompressor - seria W203 - to jedna z najlepiej wyposażony propozycji na rynku. Większość elementów wpływających na bezpieczeństwo i komfort podróży znajdowała się na liście wyposażenia ... standardowego. Auto jako nowe do tanich nie należało, ale za to odwdzięczało się naprawdę bogatym wyposażeniem. Poduszki czołowe, boczne, kurtynowe, ABS, ASR, ESP, klimatyzacja automatyczna, elektryczne szyby i lusterka, elektryczna regulacja fotela, pasy bezpieczeństwa z napinaczami i ogranicznikami napięcia dla wszystkich pasażerów - to elementy dostępne w każdym egzemplarzu. Skórzana tapicerka, czujnik parkowania, nawigacja, przyzwoity zestaw audio, tempo mat z funkcją ogranicznika prędkości - te elementy do egzotycznych w tym modelu także nie należą. Auto prezentuje bardzo wysoki poziom bezpieczeństwa potwierdzony pięcioma gwiazdkami w testach zderzeniowych przeprowadzonych przez Euro-NCAP.

Mercedes C200 Kompressor - kilka słów od właściciela

Prezentowane auto zostało zakupione w 2004 roku w salonie. Przez cały okres eksploatacji jak dotąd auto pokonało ponad 160 tys. km. Niegdysiejszy największy wróg modelu, rdza, jak na razie nie dał o sobie znać. Auto wyposażone w manualną skrzynię biegów sprawuje się jak na razie, w opinii właściciela, bez zarzutów. Bardzo bogate wyposażenie seryjne sprawia, że długie kilometry przemierzane autem upływają w bardzo komfortowych warunkach. Z awarii, z jakimi właściciel auta miał jak dotąd do czynienia warto wymienić tylko i wyłącznie czujnik automatycznych wycieraczek (samoczynnie włączały się w bezdeszczowy dzień, odmawiały posłuszeństwa w czasie gwałtownych ulew), oraz wskaźnik temperatury zewnętrznej - wskazania zdecydowanie odbiegały od stanu faktycznego. Auto jak na razie nigdy nie odmówiło współpracy na trasie i sumiennie wiozło do celu podróży. Największy minus auta w opinii właściciela - spalanie, które nawet jak na moc 163 KM jest zdecydowanie za wysokie. Także system wentylacji auta mógłby pracować nieco sprawniej, gdyż zdarza się, że szyby nadmierne pokrywają się parą. Największa zaleta - prestiż, niezawodność, komfort i precyzja prowadzenia.

Mercedes C200 Kompressor - inni na temat auta

Opisywane auto to model z końca 2004 roku. Właściciel nie uskarżał się na żadne poważniejsze usterki. Jednak inni właściciele modelu już takimi optymistami nie byli. Zauważalną tendencją jest wyraźna poprawa jakości w modelach po przeprowadzonym faceliftingu. Wówczas wyeliminowano większość wad i niedoróbek modelu z pierwszego okresu produkcji: zmodyfikowano kształt foteli, zastosowano lepsze materiały wykończeniowe, w skrzyniach automatycznych udoskonalono sensor odpowiedzialny za zmianę przełożeń, ocynkowano nadwozie w celu wyeliminowania rdzy, poprawiono parametry jednostek benzynowych w celu ograniczenia zapotrzebowania na paliwo (połowiczny sukces, bo auto nadal do oszczędnych nie należy). Jednak auta przed modernizacją borykały się z wieloma problemami jakościowymi - w zasadzie nie sposób ich wszystkich wymienić. Podłoże większości z nich tkwiło w rozbudowanej i, niestety, awaryjnej elektronice. Awarie pokładowego systemu nawigacji, awarie zestawu audio, odmawiające posłuszeństwa czujniki deszczu, skrzypiące plastiki, samoczynnie włączające się i wyłączające się kontrolki, wskaźnik ,,check engine" zapalający się bez powodu, gasnący panel klimatyzacji, czy odmawiająca posłuszeństwa automatyczna skrzynia biegów. Dokładając do tego ekstremalnie drogi serwis (niestety poziomem wiedzy merytorycznej i praktycznej drastycznie odstaje od poziomu cen za usługi, których się podejmuje) uzyskujemy obraz auta ... dla wybranych. Owszem, modele po liftingu są godne polecenia. W przypadku modeli wyprodukowanych przed 2004 rokiem należy być rozważnym i ostrożnym.

Mercedes C200 Kompressor zniewala poziomem wyposażenia i przyjemnością z jazdy, jednak potrafi przysporzyć niemałych problemów. Kupując model sprzed modernizacji ryzyko wystąpienia usterek jest zdecydowanie wyższe. Egzemplarze po faceliftingu zostały ,,oczyszczone" z niedomagań znanych z początkowej serii produkcyjnej, zatem nie powinny sprawiać wielu problemów. Z racji dzierżenia gwizdy na masce poziom cen za usługi serwisowe zbliżony jest raczej do Jaguara, niż do Skody. Zatem decydując się na zakup auta należy być w pełni świadomym zagrożeń (czyt. wydatków), jakie niesie ze sobą przyjemność posiadania auta ,,z celownikiem" na masce. Jednak przyjemność z prowadzenia auta jest niebywała i dla wielu z pewnością to pragnienie zwycięży z rozsądkiem. W końcu miłość wszystko zwycięży...

DANE TECHNICZNE
Długość [mm] 4 526
Szerokość [mm] 1 726
Wysokość [mm] 1 426
Rozstaw osi {mm] 2 715
Masa [kg] 1 400
Poj. baku [l] 62
Poj. bagażnika. [cm3] 455
Poj. skok. [cm3] 1 796
Rodzaj [B/D] B
Układ/liczba cylindrów R/4
Moc [KM] 163
MMO [Nm/rpm] 240/3000
V max [km/h] 234
0-100 km/h [s] 9.1
ZUŻYCIE PALIWA
- miasto [l/100 km] 12.7
- trasa [l/100 km] 7.8
- średnie [l/100 km] 9.7
ZALETY

właściwości jezdne

świetnie brzmiąca i dynamiczna jednostka napędowa

bardzo bogate wyposażenie

wrażenia z jazdy

tylny napęd

WADY

koszty eksploatacji

wysokie spalanie

uciążliwe usterki w autach sprzed modernizacji

drogi serwis

Warto odwiedzić:

Mercedes Club Polska

Mercedes Poznań Club

 

Komentarze 

 
+3 #2 Przemek 2010-09-21 17:14
Przecież po lifcie klosze reflektorów były GŁADKIE jak przystało na współczesność. Ten ze zdjęć takowych nie posiada. Mam wersję przed liftem 03.2003 C200 1796ccm kompressor i śmiga bez zarzutu
Cytować
 
 
+1 #1 Ireneusz 2010-02-21 12:37
Nowsza gwiazda przyćmiła starszą, a te nowe klasy C 200 K T i C 180 z silniekiem 1.6 i automatem poznałem osobiście - testy na www.autosalonpomorski.pl
Cytować
 

Dodaj komentarz



SEO by AceSEF

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!
Reklama
     

Strony WWW